Mówią, że jeżeli okrążysz świat, nigdy już nie poczujesz się w domu, jak w domu. To właśnie przydarzyło mi się w lipcu 2004 roku. Wypełniłem wtedy mój plecak ubraniami, chwyciłem łopatę i złapałem pociąg z Ljubljany do Zazid, gdzie rok wcześniej kupiłem mały domek.

Mówią także, że taka podróż rzutuje na całe późniejsze życie. Tak było i ze mną: kiedy pracowałem z łopatą i kiedy fugowałem nieskończenie długie ściany kamieni, myślami byłem na rowerze, gdzieś na amerykańskich pustyniach, gdzie po raz pierwszy wpadłem na pomysł, żeby kiedyś w przyszłości otworzyć własny hostel. 

Ponieważ w Słowenii niemożliwe jest uzyskanie jakichkolwiek funduszy europejskich, jeśli nie znasz odpowiednich ludzi, sprzedałem mieszkanie, które zostawił mi mój ojciec i zacząłem z jeszcze większą determinacją prace remontowe. W 2007 roku hostel został otwarty.

Kupa kamieni, w które nikt nie wierzył, ożyła. Pomysły przeniesione z dalekiej Australii i Nowej Zelandii przybrały rzeczywistą formę, a przybrzeżny region Słowenii wzbogacił się o pierwszy prywatny hostel. Nie minęło wiele czasu, gdy znaleźli nas pierwsi podróżnicy. I ponieważ klimat hostelu przypadł im do gustu, wciąż wracają i polecają nas swoim znajomym.

W 2010 roku poznałem Tinę. Od początku była dla mnie kimś z kim chciałbym spędzić moje życie. Kiedy dostał mi się plastikowy pierścień w jajku z niespodzianką poprosiłem ją, by za mnie wyszła. Przyjęła moje oświadczyny i w następnym roku pobraliśmy się tutaj, w naszym domu, a kilka miesięcy później przyszedł na świat nasz syn Tomaž. Dwa lata później urodziła się córka Lucija.

Również hostel powiększył się w tym czasie. Teraz składa się z dwóch domów, a ten drugi jest nawet ładniejszy, trochę w stylu kamiennego zamku. Zdjęcia mówią same za siebie. W zimie płomienie w kominkach, które znajdują się w każdym domu, zastępują wieczorami telewizję.

Dbamy o naszych gości, jakby byli oni częścią naszej rodziny. Serdecznie zapraszamy do Hostelu Xaxid !

Zazid

Zazid wieś, której nazwa w przeszłości brzmiała Xaxid lub Villa dei Sassi (co w języku włoskim oznaczało wieś zbudowaną z kamienia) znajduje się pod naturalną kamienną granicą, jaką tworzy Kraški rob na wysokości 387 m n.p.m. Ma 75 mieszkańców. Słynie z charakterystycznej dla Istrii architektury.

W środku wsi znajduje się kościół pod wezwaniem Św. Marcina, który jest patronem wina, więc co roku mieszkańcy bardzo hucznie obchodzą jego święto, którego jednym z elementów jest zwiedzanie wsi połączone z poczęstunkiem w prawie każdym domu.

Zazid stanowi punkt wyjścia dla pieszych wycieczek na Lipnik ( 804 m n.p.m. ), Golić, Kuk, etc. Stąd rozciąga się widok na słoweńską Istrię, Zatokę Triesteńską i na krawędź krasową, która stanowi naturalną granicę klimatyczną między klimatem śródziemnomorskim, a kontynentalnym. W słoneczny dzień można zobaczyć Alpy.